Wywiad z testerką oprogramowania

 

Tydzień temu opublikowaliśmy pierwszą część posta opisującego sytuację kobiet na rynku IT. W tym tygodniu sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w praktyce. Prezentujemy wywiad z testerką z zamiłowania i profesji – Dorotą Zelgą.

Dorota o sobie i o swojej pracy zawodowej:

kobieta testera dorota

W IT pracuję od 2014 roku. Wtedy to zaczęłam praktykę studencką w PGS Software, gdzie potem zostałam zatrudniona, godząc pracę ze studiami. Od samego początku wprowadzano mnie w automatyzację (Selenium, C#), w której zdobywałam systematycznie praktyczne doświadczenie.

Kończąc studia, pojechałam na Camp Leaders (forma Work&Travel) do Stanów Zjednoczonych, więc przerwałam pracę w PGS-ie. Po powrocie znalazłam zatrudnienie w belgijskiej firmie Collibra. Podobnie jak we wcześniej, łączyłam funkcje testera manualnego i automatycznego, pierwszy raz pracując w międzynarodowym środowisku. To stanowisko sprawiło, że poczułam się silnie odpowiedzialna za projekt, jako QA. Rozwijałam także umiejętności techniczne – poznałam Javę, Jenkinsa, pierwszy raz pracowałam z API. Wyzwaniem było też testowanie aplikacji skierowanej do administratorów. Jednak największe zmiany zaszły w moich umiejętnościach miękkich takich jak praca z ludźmi, organizacja czasu pracy, wychodzenie z własną inicjatywą, etc. Miałam również możliwość uczestniczenia w procesie rekrutacyjnym. Bardzo dobrze wspominam czas spędzony w tej firmie.

Obecnie, od kwietnia 2017, mieszkam w czeskiej Pradze i pracuję w zespole SCA Fortify nad produktem do statycznej analizy kodu. Jako QA, charakter pracy zmienił się diametralnie. Moja aplikacja nie ma UI-a, a w samej pracy jest więcej analizy niż testowania. Nie klikam szaleńczo po aplikacji, testując eksploracyjnie, a przygotowuję małe fragmenty kodu zwane snippets i sprawdzam, jak nasza aplikacja sobie z nimi poradzi.

Dlaczego zdecydowałaś się na pracę jako testerka oprogramowania? Co Cię do tego skłoniło i skąd dowiedziałaś się o takiej możliwości?

Na pierwszy stopień studiów wybrałam kierunek ekonomiczno-humanistyczny, w tym samym czasie poszukując własnej ścieżki kariery. Ani testowanie, ani IT nie było moim pierwszym wyborem.  Na drugim stopniu zmieniłam kierunek na Informatykę w biznesie, gdyż chciałam się rozwijać w bardziej technicznym kierunku i zaczęłam rozglądać się za pracą w IT. Na początku nie jest to łatwe, gdy nie zna się oczekiwań i nie wiadomo, od czego zacząć. Najprostszym sposobem jest popytać ludzi, którzy pracują w branży. Wysyłałam CV i dostałam się na miesięczne praktyki w PGS Software, po których zaproponowana została mi dalsza współpraca.

Jakie były Twoje początki w branży? Ile czasu poświęciłaś na naukę i zdobywanie doświadczenia? Czy natrafiłaś na jakieś trudności?

Początki wspominam głównie przez pryzmat nauki automatyzacji i co za tym idzie – podstaw programowania. Cieszę się, że bardzo szybko zostałam wprowadzona w ten temat, gdyż do dziś jest moją ulubioną częścią zawodu testera.  Dla świeżaka jest to też nauka specyfiki pracy w IT- daily scrumy, raportowanie bugów, praca w zespole… można by długo wymieniać.

Uczyłam się głównie w pracy, poprzez praktykę. Poświeciłam sporo własnego czasu na podstawy programowania, ale była to niewielka część, w porównaniu do tego, co daje codzienne rozwiązywanie realnych problemów. To właśnie one na początku nie raz sprawiły mi trudności, jednak pracując w zespole, można poradzić się bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek, a z czasem wiele rzeczy przychodzi łatwiej. Człowiek uczy się między innymi, że większość problemów, które spotykają cię w IT, wystarczy wygooglować i umieć z tej wiedzy skorzystać.

Wspominam sporo o automatyzacji, ale na początku praca testera jest zwykle związana z testowaniem manualnym i to w nim wiele osób rozwija swoje umiejętności testerskie. Nie każdy musi iść w automatyzację, ale w mojej opinii jest to ciekawsza część pracy QA Engineer’a.

 

Jeśli chcesz poznać 10 rad dla początkującego testera/ki, kliknij tutaj i przeczytaj, co dla Ciebie przygotowaliśmy.

Musiałam wchłonąć sporo wiedzy i nauczyć się rozwiązywać sytuacje typu: u mnie nie działa”. W obecnej pracy spędziłam też dużo czasu nad JavaScriptem, w tym ECMAScript 6 i TypeScriptem. Z tym ostatnim obecnie pracuję na co dzień, gdyż jestem odpowiedzialna za jego feature. Prócz języków programowania, mam do czynienia również z build toolami, VM-ami, zarówno Windowsem, jak i Linuxem.
Według badań statystycznych w Polsce aż 68% testerów oprogramowania stanowią mężczyźni, kobiety zaś ledwie 32%. Czy ta różnica jest widoczna w twojej pracy? Jak myślisz, z czego się bierze?

Tak, zauważam tę różnicę. Myślę, że bierze się z ogólnych dysproporcji w branży IT, ale na stanowiskach QA jest zdecydowanie mniejsza niż deweloperskich. Jest to temat rzeka i można spokojnie napisać o nim obszerną pracę naukową. Idąc tym tropem, w mojej opinii bierze się to z różnic kulturowych i społecznych. Kobiety często wybierają zawody uważane bardziej za „kobiece” i część z nich obawia się, że jeśli informatyk kojarzy się jako męski zawód, to IT nie jest miejscem dla nich. Z biegiem lat dysproporcja się zmniejsza, ale jest to kwestia zmiany podejścia społeczeństwa do specyfiki tego zawodu. Wiele dorosłych osób przebranżawia się z innych dziedzin i wkracza do IT. W mojej opinii warto przybliżać te tematy też młodszym pokoleniom.

 

testerka oprogramowania kobieta it

Lubisz swoją obecną pracę?

Tak, jak najbardziej, ciągle się w niej rozwijam. Mam możliwość pracy z różnymi aplikacjami i technologiami. Testując aplikację bankową, uczysz się przy okazji finansów, zdobywając wiedzę związaną z rozwijaną aplikacją. Praca w IT jest dość specyficzna, gdyż z jednej strony spędzasz wiele godzin sam na sam z komputerem, wykonując swoje zadania. Z drugiej to także praca zespołowa, praca z ludźmi, co jest naprawdę fajną sprawą. Prócz IT skill’ów, rozwijasz także umiejętności miękkie, jak komunikację, organizowanie własnego czasu, wychodzenie z własną inicjatywą, wpływasz na ostateczną wersję aplikacji.

Ktoś może zapytać, dlaczego zdecydowałam się akurat na mieszkanie w Pradze. O ile sam pomysł z przeprowadzką był przemyślany, o tyle stolica Czech pojawiła się spontanicznie. Wraz z partnerem aplikowaliśmy do różnych miejsc w Europie. Kiedy otrzymałam oficjalną ofertę pracy w Pradze, kierunek stał się oczywisty. Chciałabym jeszcze nie raz skorzystać z możliwości pracy w różnych miejscach świata, jakie daje IT – być może w jakiejś egzotycznej lokalizacji!
Jakie kursy według Ciebie warto ukończyć? Czy są jakieś rodzaje uczenia się, których odradzasz?

Zdecydowanie bardziej polecam praktyki testerskie niż suchą naukę, ale wiem, że ścieżki bywają różne. Przed praktyką nie miałam wcześniej żadnego przygotowania, wszystkiego nauczyłam się w pracy. Na stanowiskach juniorskich mile widziane jest wykształcenie czy informatyczny background, ale nie zawsze jest ono konieczne. W większości przypadków do must-have należą znajomość angielskiego, otwarty umysł i chęć uczenia się. Jak jeszcze masz talent „do psucia”, sporo cierpliwości i skrupulatności to zdecydowanie masz zadatki na testera.

Posiadam certyfikat ISTQB Foundation Level, jednak zdałam go, gdy miałam już około dwóch lat doświadczenia w testowaniu, więc nie stanowił dla mnie problemu. Natomiast dla osoby niemającej żadnego doświadczenia zagadnienia w nim zawarte mogą być niezrozumiałe. W mojej opinii warto go zrobić, gdy ma się już podstawowe doświadczenie z testowaniem. Odwracając kota ogonem, wielu pracodawców zwraca uwagę na posiadanie certyfikatu ISTQB.

To, co mogę polecić od siebie, to uczestnictwo we wszelakich meetupach o tematyce IT i QA, które odbywają się w wielu dużych miastach, jak Test:fest czy WrotQA we Wrocławiu, które sama często odwiedzałam. Można liznąć wiele różnych tematów, także takich, z którymi nie ma się do czynienia we własnej pracy i ludzi związanych już z branżą.

Czy spotkałaś się z jakimiś przejawami dyskryminacji ze względu na płeć w trakcie nauki i/lub praktyki zawodowej?

Nie, nie spotkałam się.

Uważasz, że kobiety są lepszymi testerkami niż mężczyźni?

Nie, moim zdaniem nie można ujmować niczego ani kobietom, ani mężczyznom. Mogę tylko dodać, że w zawodzie testera ważne jest by zespół, prócz różnego stopnia doświadczenia miał także różne punkty widzenia i mindset (sposób myślenia – przyp. red.). Jeden tester może ciągle korzystać z tych samych sprawdzonych u niego metod. Podobnie, nabierając doświadczenia, może też przestać zauważać mankamenty oprogramowania, które zauważy ktoś ze świeżym okiem, m.in., gdy spędzi wiele godzin z aplikacją i pewne zachowania aplikacji staną się dla niego oczywiste. Nie oszukujmy się, oprogramowanie ma być zrozumiałe dla użytkowników o różnym stopniu zaawansowania i o różnych sposobach myślenia, dlatego zespół QA powinien być zróżnicowany.

Wiele słyszy się o nauce w Internecie, czy należysz więc do jakiejś grupy testerów, udzielasz się online na stronach branżowych? Jeśli tak, to czy taki kontakt Ci pomaga i czy inne testerki udzielają się na tego typu stronach?

Jeśli chodzi o naukę w Internecie to materiałów i grup jest mnóstwo. Takie grupy to skarbnica wiedzy, w szczególności dla początkujących. Właśnie tam znajdziesz informacje o szukaniu praktyk, szkoleniach i udzielone Ci zostanie wsparcie motywacyjne i nie tylko. Zazwyczaj w takich grupach żadne pytanie nie jest głupie i nikt nie ma Ci za złe, że zostało już nie raz zadane. Co do nauki każdego dnia poszukuję informacji w Internecie, uczę się, rozwiązując realne problemy, które spotykam w pracy.  Nauka szukania takich informacji również stanowi część pracy w IT. Nikt nie oczekuje, że będziesz wiedzieć wszystko, ale że w razie potrzeby znajdziesz potrzebną Ci wiedzę.

Jeśli chcesz skorzystać ze szkolenia na dany temat, to też nie stanowi problemu. Całe mnóstwo materiałów dostępnych jest obecnie za darmo, szczególnie dla początkujących. Myślę, że tu warto pytać o rekomendacje, szczególnie gdy nie wiesz, czego konkretnie szukasz, bo od tego przybytku bywa, że głowa boli.

Czy zmieniłabyś coś w branży IT? Jest coś, co według Ciebie wymaga poprawy?

Jest to podchwytliwe pytanie. IT to praca, która podlega ciągłym zmianom. Nie tylko zmieniają się technologie czy produkty, nad którymi pracujemy. Ciągłym modyfikacjom podlega także sposób, w jaki pracują zespoły i ich członkowie. Stagnacja w IT nie jest wskazana, bo branża podlega ciągłej ewolucji. Myślę, że ciężko mówić o sektorze IT, jako całości, gdyż każdy zespół ma inne problemy do rozwiązana w bliższej czy dalszej przyszłości.

Na sam koniec powiedz, czy według Ciebie warto zostać testerką? 🙂

Tak, warto. O wielu powodach wspominałam wcześniej. Mogę także dodać, że praca w IT to możliwość działania nie tylko w międzynarodowym środowisku, ale także z różnych miejsc na świecie. Ja skorzystałam z tej możliwości, więc dziś mieszkam i pracuję w przepięknej Pradze, a jeśli ktoś ma ochotę, IT umożliwia pracę niemalże wszędzie tam, gdzie jest prąd i Internet.

Rozmawiali Clickray Team

33
  •  
    11
    Shares
  • 11
  •  
  •  
  •