Zaczęło się od tego, że Steve miał więcej miejsca w garażu… Duża przestrzeń. Idealna lokalizacja, by pracować nad naszymi pomysłami. Chcieliśmy stworzyć coś świeżego, coś nowego, coś, co zelektryzuje świat. Nie było łatwo. Dostęp do części był ograniczony, w końcu to druga połowa lat 70 w USA…

Zaraz, zapędziliśmy się, to nie nasza historia. Nasza nie zaczęła się w garażu ani w Stanach Zjednoczonych, nie chcieliśmy zrewolucjonizować świata, choć faktycznie występuje w niej jeden Steve. Nasza historia jest prostsza, nieobrośnięta ideami i wielkimi pomysłami. Nasza historia jest tu, blisko nas i naszych potrzeb. Prowadzimy firmę Clickray. Tworzymy strony internetowe dla klientów z całego świata, ściśle współpracując z platformą HubSpot. W naszej pracy opinia i zadowolenie klienta to dwa najważniejsze wyznaczniki skuteczności i efektywności całego zespołu.

Tworzenie stron internetowych to proces wieloetapowy, angażujący ludzi o różnych umiejętnościach. Zaczyna się od idei klienta. Pomysł przechodzi przez naszego grafika i specjalistów do spraw marketingu. Następnie przekazywany jest do programistów, którzy kodują stronę według wcześniej ściśle ustalonych wytycznych i specyfikacji. Ostateczną weryfikacją poprawności tworzonego projektu są testy. I w tym momencie często pojawiały się problemy. Sami testowaliśmy nasze strony tak, jak potrafiliśmy najlepiej. Brakowało nam jednak i wiedzy i umiejętności testerskich. Często nie wystarczało też czasu, bo uwagi wymagały jeszcze inne projekty. Staraliśmy się jak najlepiej sprostać oczekiwaniom klientów i zapewnić wysoką jakość produktu. Mimo to zdarzały się wpadki.

0
Lat w branży
0
Zrealizowanych projektów
0
Wylanych kaw Na klawiaturę

W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że nie tędy droga. Metoda nie była skuteczna. Robienie cały czas tego samego i oczekiwanie odmiennych rezultatów, to według niektórych definicja szaleństwa. Należało znaleźć takie rozwiązanie, które odciąży nas jako zespół od testowania, jednocześnie zapewniając wysoki poziom jakości analizy kodu bez konieczności dodatkowej weryfikacji otrzymanych wyników.

I wtedy pojawił się pomysł. Idea stworzenia narzędzia do testowania automatycznego stron internetowych i aplikacji webowych.

Rozpoczęliśmy pracę nad projektowaniem takiego narzędzia. Co powinno mieć? Co powinno umieć? W jaki sposób ułatwi pracę wszystkim chcącym przetestować stronę internetową lub aplikację webową? Jak powinno wyglądać? Jak powinno się nazwać? Wiele pytań powstawało w trakcie tego procesu i wiele znalazło odpowiedzi. Pragnęliśmy stworzyć narzędzie, które umożliwi testowanie automatyczne stron i aplikacji webowych bez konieczności znajomości języków programowania. Coś, czego każdy będzie mógł używać bez kompleksów i komplikacji.

Dzięki Europejskiemu Funduszowi Rozwoju Regionalnego udało się nam zdobyć dotację na realizację projektu. Od tego momentu prace ruszyły pełną parą. Nie będziemy Was zanudzać szczegółowym raportowaniem tego, co powstało najpierw, co nie wyszło, co zmieniło nazwę, co przeznaczenie, co przesunięto, co usunięto, gdzie się przeliczyliśmy, gdzie nie doceniliśmy. Efekt widzicie przed sobą.

W Wasze myszki i klawiatury oddajemy narzędzie do testowania automatycznego stron internetowych i aplikacji webowych. BrowserSpot nie powstał tylko dla nas i dla naszej wygody. Nasze potrzeby stały się inspiracją do tego, by stworzyć coś dla wszystkich. Dla wszystkich tych, dla których jakość produktu ma znaczenie, dla tych którzy cenią sobie dobre wykonanie i rzetelność. Witamy Was w miejscu, w którym testowanie nigdy nie było prostsze!

Szymon Binek
Stefan (Steve) Materzyński

Tomasz – człowiek optymalizacja

Od wielu lat interesuje się informatyką, zwłaszcza programowaniem. Właściwie to nie pamięta czasów, kiedy nie zajmowały go sprawy związane z komputerami i nowymi technologiami. Podczas studiów na Politechnice Krakowskiej udzielał się w różnych organizacjach, m.in. w Polskim Stowarzyszeniu Piwowarów Domowych (jak twierdzi: „lubię piwo, ale nie jestem alkoholikiem”) i dołączył do wielbicieli gier planszowych. W życiu zawsze dąży do optymalizacji i maksymalnego uproszczenia wszystkiego, co tylko możliwe.

Będąc browarnikiem, pisał programy wyliczające i prognozujące ostateczny styl piwa; przewidywał goryczkę (IBU), kolor (EBC, SMR) i stężenie alkoholu. W planszówkach starał się w jak największym stopniu usprawnić przygotowanie gier do rozgrywek. Skłonności te przełożyły się z czasem na pracę zawodową. W Clickray wraz z zespołem tworzył narzędzia ułatwiające pracę programistom oraz analizujące błędy w kodzie. „Zawsze naszym największym problemem było zminimalizowanie liczby błędów i testowanie stron internetowych” podsumowuje.

Nie byłby sobą, gdyby nie postanowił rozwiązać tych dylematów i zoptymalizować pracy. Tak narodziła się koncepcja narzędzia BrowserSpot, a resztę już znacie.

Człowiek wielu talentów i licznych umiejętności. W projekcie BrowserSpot sprawuje wiele funkcji; programuje, testuje, zajmuje się bazami danych, konfiguruje i utrzymuje serwery, konfiguruje urządzenia, zarządza zespołem i rozdziela zadania. Czasem tylko zapomina, żeby zrobić sobie wolne.

skontaktuj się z nami
wypróbuj

Zarejestruj się i zacznij działać!