Czyli trochę generalnie o kobietach w branży IT

 

Branża IT to obecnie jeden z najbardziej dynamicznych i najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki w Polsce i na świecie. Kolejne inwestycje w centra badawczo- rozwojowe w kraju i za granicą oraz wszechobecna transformacja cyfrowa, wymagają coraz większej liczby specjalistów. Na początku roku 2017 eksperci oszacowali deficyt pracowników w branży na 50 tys. osób, zaznaczając, iż będzie się on pogłębiał. Raport „Niedobór talentów” przeprowadzony przez Manpower Group informuje, iż informatycy znajdują się na ósmym miejscu wśród zawodów, których reprezentantów najtrudniej jest znaleźć pracodawcom.

Dane zebrane przez firmę doradczą Deloitte informują, że pod koniec 2016 roku mniej niż 25% stanowisk w branży w krajach rozwiniętych zajmowały panie. Ogólnopolskie Badania Wynagrodzeń przeprowadzone w tym samym roku wykazały, iż wśród testerów oprogramowania mężczyźni stanowili 68%, a kobiety 32%.

Z czego wynikają takie dysproporcje? Dlaczego tak mało pań zatrudnionych jest w branży IT, skoro deficyt pracowników cały czas się pogłębia?

kobieta laptop okno

Z czego wynika taka sytuacja?

Przyczyn z pewnością jest wiele. Jedne bardziej złożone, inne prostsze. My zdecydowaliśmy się na przytoczenie zaledwie paru z nich:

  • Siła uprzedzeń

Branża IT stereotypowo uznawana jest za domenę mężczyzn. To oni bardziej nastawieni są na logiczne myślenie, czy rzeczowe podejście do wykonywania zadań. Czy faktycznie tak jest? Według naukowców myślenie logiczne nie jest zdolnością stricte męską, a umiejętnością ludzką jako gatunku. Merytoryczne podejście do problemu również nie stanowi umiejętności przypisanej tylko jednej płci. Kobiety tak samo, jak mężczyźni myślą matematycznie i zdroworozsądkowo. Różnic należałby dopatrywać się na poziomie umiejętności zawodowych reprezentowanych przez daną jednostkę, a nie na poziomie predyspozycji biologicznych.

  • Niedobór wzorców

Wielu mężczyzn przyczyniło się w nieoceniony sposób do rozwoju branży IT. Każdy wie, z czego znany jest Bill Gates, czym zasłynął Steve Jobs i co zawdzięczamy Markowi Zuckerbergowi. Bardziej obyci zaznajomieni są z nazwiskami takimi jak: Paul Baran czy Scott Fahlman. Co wnikliwsi kojarzą nazwiska Jamesa Goslinga czy Jacka Dorseya. A co z kobietami w tym sektorze? Czy żadna z przedstawicielek nie odznaczyła się w procesie kształtowania IT? Bynajmniej! Niemało pań związanych jest z branżą i zajmuje wysokie stanowiska. Wiele też przyczyniło się w przeszłości do rozwoju informatyki. Wystarczy wspomnieć o brytyjskiej matematyczce epoki wiktoriańskiej Auguście Adzie King, znanej jako hrabina Lovlace, która napisała pierwszy program komputerowy. Inną znamienitą postacią branży stała się inżynierka oprogramowania w Projekcie Apollo- Margaret Hamilton. Pamiętajmy też o programistce Grace Hopper, która m.in. nadała nowe znaczenie słowom bug (błąd w kodzie) oraz debugging (naprawianie błędu). Współcześnie wymienić można chociażby Susan Wojcicki (CEO YouTube), Margaret Whitman (CEO Hewlett- Packard), Padmarsee Warrior (CTO Cisco Systems) czy Sandy Jen (CTO Meebo).

O sukcesach pań w branży wciąż nie mówi się jednak zbyt głośno i dostatecznie często. Na szczęście sytuacja ta powoli ulega zmianie i coraz więcej specjalistek zyskuje rozgłos. Dzięki takim wzorcom kształtowana jest nowa świadomość sektora IT, zwłaszcza wśród kobiet.

  • Przekaz popkulturowy

Obok otaczającej nas popkultury nie można przejść obojętnie. Wywiera ona wpływ na myślenie i postrzeganie rzeczywistości. Ukształtowała w naszych głowach stereotypowy portret informatyków, dzięki serialom takim, jak „Technicy- magicy” (The IT Crowd), „Mr Robot” czy polska „Singielka”. Wizerunek informatyka- nerda siedzącego w piwnicy (lub innym zaciemnionym miejscu odosobnienia) w T-shircie poplamionym frytkami, nakrytym flanelową, kraciastą koszulą, którego umiejętności społeczne są odwrotnie proporcjonalne do umiejętności programowania, z zaznaczaniem, iż złamanie kodów serwerów NATO zajęłoby mu nie więcej czasu, niż okres pomiędzy zamówieniem kolejnej pizzy a partyjką w LOL-a, z pewnością nie stanowi zachęcającego wzorca dla kobiet. Co więcej, portret informatyczki w popkulturze zwykle także pełen jest groteskowości i nie zachęca do wzięcia czynnego udziału w branży. Z drugiej jednak strony napotkać możemy postacie odbiegające od stereotypowych wizerunków jak choćby Felicity Smoak w serialu „Arrow”. To spojrzenie nie zdołało jednak jeszcze wyprzeć ze świadomości przerysowanego wizerunku informatyka/czki, choć nie można nie zauważyć rosnącej popularności tego podejścia.

  • Niepewność swojej wartości

Nierzadko zdarza się, iż kobiety znajdujące się w środowisku informatycznym, odczuwają na sobie presję ze strony kolegów. Ci czują się często o wiele pewniej, nawet jeśli nigdy wcześniej nie programowali. Sytuacja taka ma z pewnością związek z grami komputerowymi, których liczniejszą grupę odbiorców stanowią mężczyźni. Dzięki nim są bardziej obyci z użytkowaniem komputera, dlatego chętniej wiążą swoją przyszłą karierę zawodową z IT.

  • Bariery generalne

Na zbyt małą reprezentację kobiet w sektorze IT wpływ mają również czynniki, które determinują ich generalną sytuację na rynku pracy. Chęć pogodzenia pracy zawodowej z absorbującym wychowaniem dzieci i rolą żony, często wyklucza kobiety z życia zawodowego na dłuższy okres. Według raportu „Kobiety w technologiach” z 2016 roku ponad połowa Polaków (52%) jest zdania, iż wychowywanie dzieci nie wpływa pozytywnie na potencjał matek na rynku pracy. Dlatego trudniej jest im znaleźć zatrudnienie zwłaszcza w branżach wymagających ciągłego dokształcania się, do których z pewnością należy sektor IT. Fundacja Edukacyjna Perspektywy w 2016 roku wypuściła raport „Kobiety na politechnikach”, z którego wynika, że w 2014 roku zaledwie 13% absolwentów kierunków informatycznych w Polsce stanowiły panie. Mimo iż te kierunki uznane zostały przez większość maturzystek 2015 (dane z raportu „Potencjał kobiet dla branży technologicznej”, 2016) za studia, po których łatwo znaleźć pracę, to 49% respondentek uznała je za trudne, wymagające zdolności matematycznych (45%) oraz za zdominowane przez mężczyzn (32%). Raport informuje, iż 25% studentek studiów technicznych przyznała, iż była systematycznie namawiana przez otoczenie do rezygnacji z kierunku. 17% zapytanych przyznało, iż mówiono im, że nie poradzą sobie z materiałem, a 7% słyszało, że nie sprostają wymogom pracy zawodowej.

kobieta laptop kuchnia okulary

Co mówią same zainteresowane?

Jak widzicie, trudności jest wiele. Nie oznacza to jednak, że każda z Was napotka wszystkie z nich na swojej drodze. Może nawet nie napotkacie żadnych? Świat IT ciągle ewoluuje, a udział i siła kobiet w branży się zwiększają.

Przyjrzyjmy się raportowi „Kobiety w IT” z 2016 roku przygotowanemu przez Hays Poland i społeczność Geek Girls Carrots, przy współpracy z Biurem Podróży Reklamy. Co o pracy w tym sektorze mówią same zainteresowane?

Największy odsetek pań pracujących w IT mieści się w przedziale wiekowym 25-30 lat (52%). Największą grupę stanowią panie nieposiadające wykształcenia kierunkowego (39%), ale posiadające wykształcenie wyższe. 34% badanych zadeklarowało, iż ma wykształcenie wyższe w dziedzinie IT. Specjalistki pracują niemal we wszystkich branżach, jednak najczęściej wskazywały na branżę IT i Telekomunikacji (63%) oraz na Marketing (11,5%).  Software Developer to specjalizacja najczęściej wykonywana przez panie (22,4%). Na drugim miejscu uplasowały się software testerki (10,9%). Jeśli chodzi o formę zatrudnienia, to wśród pań dominuje umowa o pracę na czas nieokreślony (42,4%), a następnie na czas określony (18,6%). Ponad połowa, bo aż 64% respondentek przyznała, że nie należą do żadnej sieci społecznej skupiającej specjalistów i specjalistki z branży. Na pytanie: „Czy w toku swojej kariery w IT musiałaś mierzyć się z jakimiś przeciwnościami wynikającymi z twojej płci?” aż 48% zapytanych odpowiedziało: „tak, kilka razy”, ale niewiele mniej (44%) zaznaczyło odpowiedź „nie, nigdy”. Dodatkowo większość respondentek, które napotkały na owe przeciwności, wskazało na konieczność większego wysiłku w trakcie udowadniania swoich umiejętności zawodowych, na niestosowane żarty w ich kierunku oraz na problemy z awansem.

45,7% zapytanych stwierdziło, iż kobietom jest nieco trudniej niż mężczyznom zrobić karierę w branży. Natomiast znaczna większość, bo aż 74,9% zapytanych poleca pracę w IT. Dodatkowo w badanej grupie nie występuje problem bezrobocia.

(Chciałabyś dowiedzieć się jak rozpocząć karierę w sektorze IT? Podejrzyj nasz wpis Jak zostać testerem oprogramowania )

 

kobieta laptop kawiarnia ulica

Dlaczego kobiety są lepszymi testerkami?

Ano właśnie dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Kobieta jest dobrą testerką, jeśli jest dobra w tym, co robi. Taki sam schemat tyczy się mężczyzn. W odpowiedzi na tak postawione pytanie Google wyszuka nam wiele artykułów argumentujących wyższość testerek nad testerami za pomocą cech stereotypowo „kobiecych” takich, jak zdolność do wielozadaniowości, rozbudowana inteligencja emocjonalna czy przywiązanie do detali. Jeśli choć trochę chcemy zaprzeczyć stereotypom panującym w branży, do tych cech nie powinnyśmy się zbytnio przywiązywać. Kobieta może myśleć matematycznie, a mężczyzna mieć rozbudowaną inteligencję emocjonalną. Ostatecznie to nasze umiejętności świadczą o tym, jak dobrymi testerkami i testerami jesteśmy, a nie nasza płeć.

Korzyści płynące ze zwiększenia liczby pracowniczek w sektorze IT

Nie da się jednak zaprzeczyć dokonaniom naukowców i nie przyznać, iż z biologicznego punktu widzenia mózgi kobiet i mężczyzn różnią się od siebie. Nie odnosi się to jednak do poziomu inteligencji, a raczej do różnic w sposobie postrzegania świata. I właśnie płciowo zróżnicowane zespoły mają szansę na odniesienie większego sukcesu. Różnorodność to siła, nie balast. W kontekście takich grup wspomina się o zwiększeniu produktywności i innowacyjności pracowników oraz lepszym dostosowaniu oferty do zróżnicowanych potrzeb rynku.

A zatem drogie Panie! Nie bójcie się stereotypów oraz zdobywania nowych umiejętności i wiedzy w dziedzinach, które mogłyby wydawać się Wam z różnych powodów niedostępne. Nie takie IT straszne, jak je malują.

A jeśli chcecie dowiedzieć się, jak to jest być testerką oprogramowania, jak ten zawód wygląda w praktyce i z czym się wiąże, zapraszamy do drugiej części naszego wpisu „Testerka też była kobietą”, który pojawi się już za tydzień na blogu. W nim wywiad z Dorotą Zelgą, która opowiedziała nam jak wygląda jej praca i jak kształtowała się ścieżka jej testerskiej kariery.

Kobiety do komputerów!

27
  •  
    28
    Shares
  • 27
  • 1
  •  
  •